16 cze 2013

Łączka Amelki

Sporadycznie zdarza mi się wydziergać coś dzieciom.
Najczęściej są to czapki lub ocieplacze na szyję.

Tym razem zrobiłam córce bluzeczkę. Miałam resztkę włóczki. Chciałam się jej pozbyć. To Firenze zalegająca u mnie w szufladzie od kilku długich lat.
Małżonek zapytał dlaczego dziergam z tasiemki... Oj ci mężczyźni...

Nieskromnie powiem, że bluzeczka niezmiernie mi się podoba.

Jak tylko właścicielka da się sfotografować to wstawię zdjęcia z wypełniaczem ;)

Kiepsko mi wyszło łapanie młodej.




10 komentarzy :

Aneczka pisze...

Śliczna bluzeczka. Czekam na zdjęcia na modelce :)

Nitki A nitki pisze...

Słodka!pozdrawiam:)

Urszula97 pisze...

pomysłowa i śliczna,

aniam1009 pisze...

Super :))

Deilephila pisze...

jakie to słodkie!

Robótki Marleny pisze...

Bardzo ładna ale dopiero na "wypełniaczu" wspaniale widać:)
pozdrawiam, Marlena

Naila pisze...

Na modelce sweterek nabiera dodatkowego uroku :)

agadzieje pisze...

bardzo urocza bluzeczka. a na modelce, to już sam urok

Anonimowy pisze...

Bluzka piękna, ale Amelka jeszcze piękniejsza!!! Też chcę zrobić
taką bluzkę. Będę niezmiernie wdzięczna chociaż za kilka słów podpowiedzi jak taką bluzeczkę zrobić. Bardzo, bardzo proszę!!!
Przesyłam serdeczne pozdrowienia z Chorzowa i życzę wielu nowych pomysłów.

Marysia

Agnieszka M, pisze...

Wspaniała bluzeczka

¾