10 lis 2012

Szaraczek

Pierwsze koty za płoty. Zrobiłam testowy sweterek metodą opisaną przez  Antosię. 
Metoda jest ciekawa, jednak wymaga bardzo dokładnego rozliczenia oczek.
Przyznaję, nie lubię tego robić. Wolę iść na żywioł. Dla mnie reglan od góry
jest bezpieczniejszy.



Metoda opisana jest tutaj:  The Contiguous Method

A teraz zdjęcia:




Braki mojego szaraka:
Brakuje podkroju szyi z tyłu. Nie wiem jak ten problem rozwiązać w kolejnym modelu.
Za długa jest główka rękawa.
Za bardzo zwęziłam rękawy.
Za szeroki jest przód między rękawami.



8 komentarzy :

Wełniana Skarpetka pisze...

Przypomniał mi się mój brązowy koszmarek. Zrobiłam testowo ogoniasty, ale nie przewidziałam, że włóczka się rozciągnie. Jednym słowem wyszedł worek na kartofle.
Ale co tam, pierwsze koty za płoty.:)

Anna pisze...

Cud, miód, malina!

hand made by pstro pisze...

Ale mimo iż nie jesteś zadowolona z końcowego efektu to bardzo dobrze się prezentuje :)

Robótki Marleny pisze...

A mnie się podoba i ładnie w nim wyglądasz:)
Pozdrawiam, Marlena

Gackowa pisze...

Koniecznie musimy się spotkać w związku z tak robionym swetrem. Wybierasz się dziś na szarotki?

dorkamikrus pisze...

Też mam problem ze sweterkiem robionym z tą metodą,ogólnie jest ok,tylko mam za mały podkrój szyi.i tez nie mam pomysłu jak to rozwiązać,pozdrawiam

Gackowa pisze...

Ponoć aby podkrój szyi z tyłu wykonać, trzeba w odległości kilku rzędów od tego pokroju dodać 2 oczka (jedno z lewej, drugie z prawej strony, i tak kilka razy, ale w co którymś rzędzie.
Zrobię chyba najpierw sweterek dla lalki. A potem pomyślę o sobie.

Gackowa pisze...

Wynaleziona przez Ciebie w sieci metoda na rzędy skrócone jest genialna. Zrobiłam z niej tutka u siebie, i wdzięczna Ci jestem niesłychanie.
Początkowo opis mnie nieco zniechęcił, ale wszystko działa doskonale!

¾