30 wrz 2012

Sekret niezawijającej się falbanki.

No właśnie... znacie jakiś?
bo ja nie.

Zrobiłam sobie ponczka. Małe to to, czarne. Miało być z falbanką.
I jest, ale ta falbanka tak się zwija, że mnie to do szewskiej pasji doprowadza.
Nie założę takiego poncza. Pruć nie będę bo część główna zrobiona jest z moherku (aniluxu) i nijak nie da się bezstratnie spruć. Falbankę zrobiłam z  cienkiego akrylu, który zalegał w szufladzie.

Szukam rady co z taką wywiniętą falbanka zrobić, żeby przestałą być wywinięta.


P.S. Uprasowałam moją falbankę i już się nie zwija...

7 komentarzy :

seeyouat5 pisze...

A może by tak pliskę dorobić? Zastanawiam się również czy wykończenie i-cordem by nie pomogło. Pozdrawiam!

Gackowa pisze...

Brzeg w szalach estońskich robi się owszem ażurowy, ale po obu stronach są same prawe oczka, czyli francuzem. I się brzegi nie zawijają.

ciapara pisze...

Mnie kiedys tak szal sie zwijał.
Wziełam szydełko i półsłupkami obrobiłam go dookoła. Ze dwa razy zdaje się i pomogło. Może i Ty wypróbuj tę metodę. Polecam na kawałeczki na początek, zebys nie napracowała się na darmo...

ciapara pisze...

Na kawałeczku miało być...
Wypróbuj na kawałku i zobaczysz czy zdało egzamin to rozwiązanie.

Antonina pisze...

Obrobić jednym rzędem półsłuków, drugim oczkami rakowymi, naparować przez szmatkę żelazkiem, raczej nie przyciskac, bo sflaczeje. Może pomoże.

Fanturia pisze...

Ostatni rząd albo dwa falbanki przerabiam ściągaczem. Zazwyczaj się nie zwija ;-)

koticzka pisze...

Niektóre koronkowe wzory też się nie zawijają. Albo taki sfałszowany francuski (szybciej się przerabia):
vvvvvvvv
vvvvvvvv
--------

¾