26 lip 2011

Odnalazłam siebie.

Już wiem, gdzie będę mieszkać.
Na Ursynowie :) to wiedziałam zanim postanowiłam ruszyć się z Mokotowa.
Wracam na stare śmiecie. Mieszkałam tam 20 lat. Wracam po 12 spędzonych na Mokotowie.
Nazwa ulicy bardzo wdzięczna, ptasia.
Okolica cicha, niska zabudowa starego Imielina z dala od gwarnych Kabat.
Zanim osiądę na dobre muszę zrypać kuchnię.
To jedyne co będę w mieszkaniu robić od zera. Reszta zostaje nietknięta.
Jutro jadę własnoręcznie skuwać kuchenne kafelki.

7 komentarzy :

Brahdelt pisze...

Nawet sobie nie wyobrażasz, jak ogromnie Ci zazdroszczę! ~^^~ Mam nadzieję, że dobrze Ci się będzie tam mieszkało (i że mnie też się kiedyś uda wrócić na Ursynów z Ochoty ^^).

bietas pisze...

O jak miło się czyta takie dobre wiadomości :-) Życzę jak najmniej problemów przy remoncie kuchni !

Agnieszka pisze...

remonty nie są fajne, ale potem... to już tylko czysta przyjemność :) powodzenia!

O. pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
stanpis1 pisze...

ZAPRASZAM PO WYRÓŻNIENIE

Anonimowy pisze...

Życzę wszystkiego dobrego na nowym lokum. I co najważniejsze - dobrych, słownych i rzetelnych fachowców. Powodzenia.
Jutro jadę kupić jakąś mięciutka dobrą włóczkę (chyba 40 dkg wystarczy) i zabieram sie za robienie sweterka od góry wg Twojego opisu, który wyglada czytelnie więc myślę, że sobie poradzę.
Pozdrawiam serdecznie - joana

hrabina pisze...

Super! Imielin faktycznie jest spokojny, jak też spora jego okolica; przynajmniej kiedyś tak było, kiedy tam mieszkałam. Studiowałam na SGGW więc kilka lat spędziłam na Nowoursynowskiej, mój dziadek mieszkał na Ursynowie całe życie, a ja zaliczyłam też i Imielin:))
Kochałam Ursynów za spokój i zieleń.
Życzę, aby ci się tam dobrze mieszkało!


Anka

¾