2 lut 2011

Kienka

Zostałam wczoraj uziemiona w domu. Więcej niż uziemiona, unieruchomiona.
Dopadł mnie jakiś przykurcz mięśnia w okolicach szyi. Koszmarny ból przy ruchu głową, ręką, czasami nogą.
Na szczęście mogłam dziergać. Nie miałam na to czasu od dawna. Wczoraj się znalazł.

Chrześnica moja dawno temu zauważyła, że jej ukochana misia nie ma kienki...
Tosia ma kienke, miś nie.
Padło na ciotkę. Ciotka zrób kienke.

Wstyd, że zajęło mi to tak dużo czasu. Bezczynność, nie zrobienie kienki.
Kienka powstała w ciągu 2 godzin.



Przetestowałam przy okazji robienie rękawów metodą skróconych rzędów.

Rewelacyjna sprawa. Sukienka niemalże bezszwowa.

15 komentarzy :

Kalina pisze...

Zdrowia i możliwości ruchu przede wszystkim
Chyba coś takiego mocno ci komplikuje życie. Może za coś za ostro się zabrałaś
A są jeszcze Szarotki ....
Pomysł z rękawem obiecujący

Anka pisze...

Życzę zdrowia,a kienka śliczna.Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

kienka bardzo udana :)
ale przede wszystkim zdrowia życzę, tym bardziej, że znam z autopsji takie przykurcze...
pozdrawiam
kasikk_29

Kwiatkowska Ewa pisze...

No śliczna kienka

Pandora pisze...

Zdrówka :)
tak sukienka bezszwowa to dobry trening przed większymi projektami, wygląda bardzo zachęcająco

Kokotek pisze...

Piękna sukienka i bardzo twarzowa dla misia :)

Agata pisze...

"siuńkieńka" (to ze słowniczka 2-letniej mej córeczki) urocza!
masz śliczne zdjęcie w profilu :)

lamika88 pisze...

Kienka cudna...;-) Muszę się nauczyć tej metody robienia rękawów...:-)

Agnieszka pisze...

Piękniasta "kienka"... mnie los obdarza samymi chłopaczkami w rodzinie..więc sobie nie porobie sukieneczek dla lalek ani misiów..a samochodzików nie będę przeciez ubierać w dziergane opony:)

Pozdrawiam
i zdrówka zyczę
--
agadzieje

Anonimowy pisze...

przyznałam wyróznienia Twojemu blogowi odwiedź mojego ipobirz dyplom i dowiedz sie reszty
http://ninkaw.blog.onet.pl

alinuk pisze...

Misiowi super do twarzy ta kienka :-).
A skurcza dostalam dokladnie trzy dni temu w tym samym miejscu jak sobie poteznie ziewnelam. To pewnie brak magnezu, trzeba bedzie po zimie nadrobic.
Jak przeprowadzka? Trzymam kciuki
Pozdrowienia
Beata

Anonimowy pisze...

Witamy. Zauważyłyśmy, że tutaj na blogu również królują ręczne robótki, między innymi na szydełku, dlatego z przyjemnością zapraszamy do odwiedzenia naszego bloga szydełkowego http://szydelkowekoronki.blog.onet.pl/

dehajola pisze...

ciociu -śliczną kienke zrobiłaś

eve-jank pisze...

Ładnie ubrałaś misia. Zdrówka życzę.

Kalina pisze...

hop hop
Kolejne Szarotki bez ciebie
Przypomnij sobie o nas!!!

¾