Na czas bliżej nieokreślony zamykam wszelkie hobbystyczne warsztaty.
Nie dziergam...
Nie koralikuję...
Nie haftuję...
... bo się pakuję.
To konsekwencja podjętej 3 tygodnie temu decyzji o przeprowadzce.
Muszę "ukryć" na czas bliżej nieokreślony moje skarby w piwnicy teściowej.
Nie znam jeszcze docelowego miejsca. Nie mam pojęcia gdzie wyląduję i kiedy.
Wiem jedno. Na 100% muszę zostawić moje obecne ściany gołe do 15 lutego.
Blog też pewnie ulegnie hibernacji.
Odmrożę go wiosną... mam taką nadzieję.
Trzymajcie się ciepło.
Pa!!!
Kasia
Uchylę rąbka
2 godz. temu




11 komentarze:
Kasiu, powodzenia! Pozdrawiam cieplutko:) Asia
Powodzenia i obyś była ze zmiany zadowolona.
Kasiu, oby Ci się dobrze i szczęśliwie mieszkało w nowym miejscu.
Zycze Ci aby wszystko ulozylo sie fajnie, po Twojej, gdzies tam ukrytej mysli.
Powodzenia życzę.Nowe, bo nowe, ale nich da Ci zadowolenie i uśmiech.
I wracaj do nas!!!
Powodzenia! Trzymam kciuki za bezproblemową przeprowadzkę do jakiegoś pięknego magicznego miejsca! *^v^*
Trzymam kciuki za powodzenie:)
Oj, trzymam kciuki za nowe miejsce.
Pozdrawiam
Makneta
Powodzenia
i pięknego lądowania w nowym miejscu
ale że nie byłaś na Szarotkach, to szkoda
Powodzonka życzę!
A ja już na Ciebie czekam!
Prześlij komentarz