22 sty 2011

Mężowski szal

Małżonek mój późną jesienią kupił sobie ciemno granatowy sportowy paszcz.
Zrób mi żono szalik do niego...
Pierwszy śnieg spadł, żona udaje, że nie widzi gołej szyi męża.
Drugi śnieg spadł, żona kupiła szalik w sklepie, bo miała dosyć widoku gołej szyi.
Teraz znowu śnieg sypie, mam nadzieję, że ostatni...
... na mężowskiej szyi będzie szal... od żony.
Długi, w warkocze dwustronne, wełniany. Idealny do granatowego płaszcza i niebieskich oczu.



Blokowałam go na suszarce. Wysechł bardzo szybko. Szkoda, ze swetrów tak nie można blokować.

Tym samym, w koszyku robótkowym leży ostatnia niedokończona robótka.

Nieszczęsny Rain Drop z kauni lace.

17 komentarzy :

beaska pisze...

Superancki szal w superowym rozmiarze:)

magnolia pisze...

bardzo ladny szal pewnie malzonek zadowolony;) pozdrawiam serdecznie magnolia

Wełniana Skarpetka pisze...

Szal szyk i klasa!:) Ale pomysł z blokowaniem na klamerki jest niesamowity. Blokowałam szale na suszarce, ale pod spodem był koc i upinałam szpilkami... a tu proszę zwykłe klamerki do bielizny wystarczą.

Antosia pisze...

Bardzo ladny szal, bardzo.

CU@5 pisze...

Mąż MUSI być zadowolony:)
A tak z ciekawości, czy włóczka przeszła test na gryzienie na mężowskiej szyi?
Super byłoby zobaczyć na modelu!
Pozdrawiam!

BogaczKa pisze...

no, bardzo ładny :) Przyda się jeszcze bo zima jakby wróciła...

3nereida pisze...

Bardzo elegancki .

tkaitka pisze...

Szal jest śliczny.
Jak się robi dwustronne warkocze?
Nikt nie zapytał, to chyba tylko ja taka niedouczona...

tojatenia pisze...

Piękny szal zrobiłaś mężowi.

Agnieszka pisze...

Szal świetny:) Czuję w kościach, że Mąż zadowolony..mojemu tez jakis szaliczek by się przydał, ale kochany T. musi jeszcze poczekac...juz jakiś czas czytam Twój blog, i zainspirowana postanowiłam wychlic się z cienia,pisząc własne przeżycia z drutkami...jeśli będziesz kiedyś miała ochote, zapraszam...ale mówię z góry-moje drobne prace zaczynam i daleko mi jeszcze do Ciebie, więc proszę o wyrozumiałość:)
pozdrawiam
Aga
http://agadzieje.blog.onet.pl/

Kokotek pisze...

We wszystkich Twoich pracach dostrzegam estetykę i staranność. Gratuluję :)

aureliamyszkaszara pisze...

robi wrażenie ;)
pozdrawiam
Aurelia :-]

Wełniana Skarpetka pisze...

Witam ponownie i zapraszam po wyróżnienie:)

violetta666 pisze...

świetny ten szal :))

cashia pisze...

Moj malzonek wciaz jeszcze czeka na cokolwiek przeze mnie dla niego wyprodukowanego:) Widze,ze taki szal to dobra mysl:) Sliczny ci wyszedl.

monotema pisze...

Suszarka to nie głupi pomysł, szalik mam do rozpostarcia. Zastanawiałam się, jak go rozwlec. szuszarki tez nie mam. :D

Anonimowy pisze...

Super szal. Pomysł suszenia na suszarce + klamerki powinnaś opatentować. Pozdrawiam serdecznie =- Joana

¾