20 maj 2010

Przyszedł czas na Warszawę

Powódź...
Dramaty ludzkie na południu kraju.
Teraz przyszedł czas na Warszawę.
Przygotowujemy się do przyjęcia fali kulminacyjnej.
W tej chwili fala na Wiśle przekroczyła stan alarmowy 650cm.
Najgorsze jeszcze przed nami. Prognozują 800cm.
A wały przeciwpowodziowe mizerniutkie...

6 komentarzy :

makneta pisze...

Dziunia, mam nadzieję, że tym razem prognozy się nie sprawdzą. Pozdrawiam

  Gazela pisze...

Przerażające są doniesienia z Polski o rozmiarach powodzi. Skoro już nie leje się z nieba, to może wkrótce sytuacja się poprawi? Pozdrawiam i życzę Tobie oraz innym mieszkającym blisko rzek, niskiej wody :-)

Kankanka pisze...

Trzymajcie się! Stracha mam i za warszawianki, chociaż myślę, że nie będzie tak źle!
Pozdrawiam!

tkaitka pisze...

Żywioł.A my przed nim zupełnie bezradni...W takich chwilach trudno mieć nawet nadzieję. Ale trzeba.Wspolnym działaniem można dużo.

buba pisze...

Współczuję.W Kaliszu też niektóre dzielnice są zalane.Ludzie bez prądu i wody.Dotknęło to moją rodzinę więc wiem czym to pachnie.Trzymaj się i niedaj się. Napisz co u ciebie po przejściu fali.Przykro że wesprzeć cię mogę tylko dobrym słowem.Pozdrawiam.

buba pisze...

Współczuję.W Kaliszu też niektóre dzielnice są zalane.Ludzie bez prądu i wody.Dotknęło to moją rodzinę więc wiem czym to pachnie.Trzymaj się i niedaj się. Napisz co u ciebie po przejściu fali.Przykro że wesprzeć cię mogę tylko dobrym słowem.Pozdrawiam.

¾