7 maj 2010

Haruni

Dziergam kolejną chustę.
Efekt może nie być powalający, bo włóczka wymaga przefarbowania.
Zastanawiam się gdzie kupić barwniki do wełny bez gotowania.
Chyba że wełnę można gotować ;) Nie wiem, nie mam w tej kwestii żadnych doświadczeń.

Wracając do Haruni.
Dziergam, dziergam...
Jestem 10 rzędów przed końcem. Na drutach mam 572 oczka.
Chyba przesadziłam z powtórzeniami wzoru części głównej.
Kiedy ja się uporam z tą chustą...

6 komentarzy:

CU@5 pisze...

Ja używam barwników do tkanin. Z cienka wełną trzeba uważać, bo łatwo się filcuje. Ważne, żeby po wyjęciu z gorącej wody dać jej odpocząć. Gotowego wyrobu jeszcze nie farbowałam. Ale efekty można osiągnąć bardzo dobre. Wełnę nie tyle się gotuje, co hmm, doprowadza do wrzenia nie więcej? Istotne też , żeby wcześniej ją dobrze namoczyć. Pozdrawiam!

Patrycja pisze...

Podczytuję i podziwiam Twoje dzieła. Ciekawa jestem kolejnej chusty :) Jeśli chodzi o barwniki do wełny to znaleźć je możesz w fastrydze, o tutaj: http://www.fastryga.pl/p/pl/2848/barwnik+do+welny.html
Pozdrawiam serdecznie

ticon pisze...

Właśnie też chciałabym się zabrać za Haruni...

mimusia-1 pisze...

O ile wiem a uczyłam sie w szkole o welnie nie wolno jej prac w gorącej wodzie bo sie zfilcuje a tym bardziej gotować.Pozdrawiam...

tkaitka pisze...

Cokolwiek zrobisz- życzę Ci, by się udało.Bardzo jestem ciekawa co wyjdzie! Pozdrawiam.

Anna pisze...

ciekawa jestem efektu, dziergaj dziergaj :)

druty (106) szydełko (24) od góry (20) sweter (17) inne (14) zabawa (14) psie sprawy (11) koraliki (9) reglan (6) contiguous (4) dla lalek (4) skarpetki (4) ankieta (2) kwiatki (2) schemat (2) szycie (2) serwetka (1) sukienka (1) tunika (1)