4 kwi 2010

Swallowtail Shawl

Jakiś czas temu Gackowa obdarowała mnie kilkoma szpulkami 100% francuskiego mohairu.
Cienizna jakich mało. Nitka dość twarda i mocno gryząca.
Kolor boski. Ciemna, cieniowana zieleń.
Długo zastanawiałam się co z niego zrobić.
Padło na Swallowtail Shawl.
Co prawda nie wyobrażam sobie dziergania nuppów, ale co nas nie złamie to nas wzmocni.
Jakoś przez to przebrnę.

Zrobiłam kawałek. Ciekawość nie pozwoliła mi czekać do końca robótki.
Musiałam zmoczyć i zblokować.
Blokuje się rewelacyjnie.





11 komentarzy :

Agata Obrocka - pisze...

No proszę, nie dość, ze się blokuje jak marzenie, to jeszcze mięknie w praniu - czasem w kolejnym i rewelacyjnie działa na ten moher płyn zmiękczający.
A wzór wygląda fantastycznie.

tkaitka pisze...

Kolor i wzór robią wrażenie.Śliczności.

lamika88 pisze...

Świetnie wychodzi...:-) A kolor faktycznie niesamowity...

buba pisze...

Początki obecujące.Powodzenia

Kruliczyca pisze...

Nie takie straszne te estońskie bąbelki, jak je się maluje. Co prawda wymagają ekstra uwagi, bo składają się z oczek prawych i narzutów wrabianych w jedno oczko, i niezłapanie w kolejnym rzędzie wszystkich pętelek grozi atakiem ciężkiej cholery. Da się toto poprawić, o ile szybko wyłapie się błąd.

Patrycja pisze...

Przepiękny szal !! Pozdrawiam

Anka480 pisze...

Jestem jedna z tych osób, które prosiły o instrukcje do robienia swetrów od góry. Dziekuje za instrukcje. Będę próbować.

magnolia pisze...

no moherek cudenko kolorek wspanialy ,w noszeniu bardzo miluski mam bezowo szara aeolianke ,przepis na od gory praktykuje i robi sie fantastycznie pozdrawiam wiosennie :)

Anna Siejka pisze...

Witam mam pytanie kiedy przerabiać te pięć zabranych oczek na nupki na lewej stronie czy w następnym rzędzie przy zabierania nowych

Anna Siejka pisze...

Proszę o odpowiedź

Dziunia pisze...

Aniu, nie wiem, nie robiłam nupków bo bardzo ich nie lubię (robić).

¾