14 sty 2010

Wywiało nas...do Krynicy






Jak widać, wywiało nas w góry.
O ironio, centralna Polska tonie w białym puchu, a tu muszą sypać armaty.
Inaczej nie byłoby po czym jeździć.

5 komentarzy:

pimposhka pisze...

Oj jak ja Wam zazdroszcze. A gdzie byliscie? Oh ja tak dawno bylam na nartach (tzn. snowboardzie).
Jestem zielona z zazdrosci.

Jadwiga pisze...

Ja też byłam zaskoczona pogodą w Krynicy. Wróciłam wczoraj. Ale kocham Krynicę. Pozdrawiam.

pimposhka pisze...

Oj to ja juz wygladam jak Fiona ze Shreka. Ja mam takie wspaniale wspomnienia z Krynica, raz bylam tam na 'kolonii' tzn. moja ciocia byla wychowawca a my z mama tak na doczepke podrywal nas taki jeden lokalny i myslal ze jestesmy siostry a jak zaczelam prace i zarabiac to zabralam tam mame do Pani Eris na pare dni i do dzis wspominamy to z lezka w oku. Ah ah ah zazdroszcze :))))

3nereida pisze...

Cudownie.Super fotki . jaka usportowiona rodzina .

ulla6 pisze...

piekne widoki!!!

Zapraszam serdecznie po wyróżnienia :)

druty (106) szydełko (24) od góry (20) sweter (17) inne (14) zabawa (14) psie sprawy (11) koraliki (9) reglan (6) contiguous (4) dla lalek (4) skarpetki (4) ankieta (2) kwiatki (2) schemat (2) szycie (2) serwetka (1) sukienka (1) tunika (1)