2 sty 2010

Jacqueline

Zielony potworek zamienił się już w kłębek włóczki.

Na poprawę humoru zrobiłam malutkie coś.
Przedstawiam Wam baletniczkę Jacqueline.
Marzła bidulka.

Teraz otulona wełną kashmire ma się zdecydowanie lepiej.




Tuniczka robiona od góry.
Z tyłu zapinana na 2 guziczki (wygrzebane z zestawu dziecięcego)
Przód ozdobiony guziczkiem specjalnie odprutym z bluzki młodszej pociechy.

Tym sposobem, prawie z niczego, powstało to co widać powyżej.
Czas wykonania: około 2 godzin.
Włóczka kashmir, druty 3,5.

5 komentarzy :

Pandora pisze...

Śliczne, do twarzy laluni :) Córki muszą być bardzo zadowolone.

3nereida pisze...

No i już można lalusie zabrać na sanki , no może jeszcze coś na nóżki :)

iwi_ka pisze...

Śliczna lala i fajny pomysł na wykorzystanie resztek :)) Wszystkiego dobrego na nowy rok.

Lacrima pisze...

Śliczności :)

sowikoj pisze...

Fajniusie! Sympatyczne - bardzo lubie jak mamy robią coś dla córeczek!

¾