15 lis 2009

Koszmar dziewiarki...

... czym może być?

Kontuzja środkowego palca prawej dłoni.
Nie, to jest do przeżycia. Trochę boli, ale da się dziergać.

Głębokie skaleczenie palca wskazującego dłoni lewej (1,5 cm od końca, z boku).
Bolesne jak diabli, ale tylko przez chwilę.
Palec zaklejony plastrem, krew się leje, ale dziergać się da.

Czymże ten koszmar jest?
Zabrakło mi włóczki, dosłownie kilkadziesiąt cm do zakończenia 82 oczek robótki (z 400)
Sobota, noc... pasmanterie wszystkie zamknięte... jutro niedziela... włóczkę dokupię dopiero w poniedziałek :(

Już myślę co zrobię z pozostałymi 355 metrami włóczki.
Czapkę, mitenki...

A może któraś z Warszawianek, bywająca w szarotkowie ma na zbyciu kilka metrów włóczki
kashmir w takim kolorze:

6 komentarzy :

Anonimowy pisze...

A czy to jest kolor fioletowo-śliwkowy? Jeżeli tak to ja mam:)). Mogę Ci sprezentować. Iza (włóczkowe perypetie).

Dziunia pisze...

Iza, to jest dokładne ten kolor z którego robiłaś śliczny sweter z szerokimi rękawami :)

Lacrima pisze...

Dziunia dodaj do tego odległość do sklepu ponad 1tyś km. Ja zabrałam za mało nici na szal. Klnę od 3 dni :) Pozdawiam z Oslo

makneta pisze...

Żebyś ty wiedziała jak ja Wam Warszawiankom zazdroszczę szarotkowa.

Anonimowy pisze...

Prześlij mi na maila adres to Ci wyślę iog@wp.pl. Do szarotkowa niestety się nie wybieram, bo zaczęłam studia, ale bym przy okazji Cię wykorzystała - o ile pozwolisz:)))Mam prezent dla twórczyni bloga OKIEM i Uchem Gackowej, a ona nie chce dostać ode mnie niespodzianki:)).

Anonimowy pisze...

szkoda, ze dopiero dzisiaj tu zajrzalam, bo mam takie walesajace sie motki, ktore mi nawet przeszkadzaja.../monika

¾