21 sie 2009

Niespodzianka!

Dostałam cukiereczki!
Zadzwonił listonosz, że ma dla mnie dużo lisów.
Jak zwykle zbiegłam do pana Jurka, bo czemu nie ;) on taki miły człowiek.
Wręcza mi 4 polecone. Jednego, drugiego, trzeciego nadawcę kojarzę, ale czwarty...
Imię i nazwisko obce, miejscowość nieznana...
Zaczęłam oczywiście od tej nieznajomej przesyłki.
A tam, w małej kopercie śliczne pudełko.
Już wiedziałam, że to moje landrynki :)
Zaglądam i co widzą moje oczęta?
Kolczyki, różowiutkie ja mawia moje młodsze dziecię, ale nie tylko!
Dostałąm jeszcze piękne kremowe perełki.
Ach! Jaka niespodzianka, a nawet dwie :)

DZIĘKUJĘ! Renatko!

1 komentarz :

Lucyna pisze...

Wszystko fajnie, ale gdzie zdjęcia tych cudowności? Pochwal sie koniecznie. Pozdrawiam.

¾