5 sie 2009

Co tu zrobić, co zrobić...

Mam włóczkę. Dostałam od sąsiadki, która likwidowała swoje zapasy.

Nitka jest średniej grubości, kremowa. Bawełna z oplotem z wiskozy.
Dzierga się nią średnio, bo ten oplot się oddziela, ale efekt jest fajny.
Wygląda jak sonata, ale jest grubsza, bardziej mięsista.

I co by tu z niej zrobić...
Propozycje są dwie.
Daisy lub Joy.

Od dołu do agrafki to Daisy, reszta to Joy.


6 komentarzy:

Magdalena pisze...

Kasiu! Stawiam na Joy'a

pozdrawiam
Magdalena
http://szydelkieminadrutach.blogspot.com/

alicja11 pisze...

Ja zrobiłabym Joya ,bo bardziej mi się podoba tylko czy włóczka ciut nie za gruba na niego.

jo_an44 pisze...

Tak jak przedmówczynie :)

Kruliczyca pisze...

eż stawiam na Joya, ale z tego co mozna wyczytać na blogach, nie jest to sweterek "szybki, łatwy i przyjemny" w trakcie pracy.

Małgorzata pisze...

Tak jak poprzedniczki też stawiam na Joy'a:)
Pozdrawiam!

Ania pisze...

Nic nowego nie napiszę - też bym Joy'a zrobiła! :)

druty (106) szydełko (24) od góry (20) sweter (17) inne (14) zabawa (14) psie sprawy (11) koraliki (9) reglan (6) contiguous (4) dla lalek (4) skarpetki (4) ankieta (2) kwiatki (2) schemat (2) szycie (2) serwetka (1) sukienka (1) tunika (1)