7 sie 2009

Był Joy, nie ma Joy'a

Zrobiłam 20 rzędów Joya.
Robiłam 2 przody i tył jednocześnie, więc trochę tych oczek było.
Wybrana włóczka jest fatalna. Tak się rozdziela bawełna z wiskozą, że robienie czegokolwiek z niej to koszmar.
Mając wizję wykonania Joya w takich męczarniach, spasowałam...
Sprułam co zrobiłam i na razie za Joya się nie biorę.

2 komentarze:

Brahdelt pisze...

Och, to szkoda... Ja mam prawie gotowy tył, ale ja robię z Camilli, która jest bardzo zdyscyplinowana i wcale się nie rozdwaja.

Anonimowy pisze...

Czyli klątwa dalej działa ;/
jo_an44

druty (106) szydełko (24) od góry (20) sweter (17) inne (14) zabawa (14) psie sprawy (11) koraliki (9) reglan (6) contiguous (4) dla lalek (4) skarpetki (4) ankieta (2) kwiatki (2) schemat (2) szycie (2) serwetka (1) sukienka (1) tunika (1)