29 paź 2008

Zepsuty drucik.

Wzięłam się za sweter z warkoczami.
Dłubię go powolutku.

Do przekładania oczek w warkoczu używam wygiętego drutu,
takiego specjalnego "warkoczowego".

Moja młodsza córeczka (3 lata) patrzy co robię,
śledzi wzrokiem ten wygięty drut.

Patrzy na niego, bierze do ręki i z zatroskaną miną mówi do mnie:
- Mamusiu, drucik ci się popsuł...




Brak komentarzy :

¾