27 mar 2007

Angelinka

Ach jaki ten los jest przewrotny.
Moja starsza córka już od bardzo dawna prosiła mnie,żebym jej zrobiła coś. Miała na myśli coś większego niż czapka. A ja ciągle zaczynałam coś dla siebie. Tym razem też zaczęłam sweter dla siebie. Wymarzony Angelina's Jacket. Jak robiłam to wydawało mi się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Jak skończyłam okazało się, że rozjechał mi sie rozmiar tak strasznie, że zamiast Angeliny wyszła Angelinka. Sweter jest tylko troszeczkę za duży na Alicję.
Tak więc los moimi rękoma, bez mojej zgody zrobił sweter Aluśce.
Ona jest szczęśliwa, sweterek wg mnie prześliczny Smile
(ale jestem skromna)

Rękawy powinny być wykończona taką samą plisą jak dekolt. Tylko że wtedy rękawy będą za duże na Alę a mi zostanie za mało nitki na kamizelkę.
Bardzo mi się ta włóczka podoba i chciałabym mieć chociaż kamizelkę. Jak nie moge mieć swetra Sad A to włóczka ze szmateksu więc nie ma szans na dokupienie.


A tu sweter na właścicielce:


2 komentarze :

agawysoka pisze...

Bolerko jak i modelka są cudne :) Mogę prosić o przesłanie opisu wykonania?
Pozdrawiam Agnieszka
agadab@o2.pl

agawysoka pisze...

Kliknęłam na schematy i znalazłam :) Przepraszam za zamieszanie...

¾